wyjdź z roli ofiary
nidra

 A co jeśli to ja jestem wampirem energetycznym?

Moja historia z rolą ofiary i tym, czego nauczyła mnie Joga Nidra.

Przez większość życia byłam przekonana, że wampiry energetyczne to inni. Ta koleżanka, która zawsze ma problem. Ten znajomy, który dzwoni tylko gdy potrzebuje pomocy. Ta osoba w pracy, po rozmowie z którą czujesz się kompletnie wyciśnięta. Znasz to? Pewnie tak. Ale jest jedno pytanie, które przez długi czas omijałam szerokim łukiem. Pytanie, które bałam się zadać sobie na serio.

A co jeśli w niektórych sytuacjach — to ja jestem tą osobą?

Jak to wyglądało w moim życiu

Nie robiłam tego świadomie. Nie planowałam. Nie wstawałam rano z myślą „dziś wycisnę z kogoś trochę energii.” Ale gdy patrzę wstecz uczciwie — widzę wyraźny wzorzec. W momentach gdy byłam zmęczona, przestraszona, niepewna siebie — pojawiał się ból. Choroba. Kryzys. Dramatyczna historia. I nagle ktoś się zatrzymywał. Ktoś pytał jak się czuję. Ktoś poświęcał mi czas i uwagę. Ktoś był przy mnie. Czułam się widziana. Ważna. Nakarmiona. To działało.

I właśnie to jest sedno problemu — działało tak dobrze, że przez lata nie miałam żadnego powodu, żeby szukać innego sposobu.

Czym tak naprawdę jest wampir energetyczny

Zanim pójdziemy dalej, chcę się zatrzymać przy samym pojęciu. Bo „wampir energetyczny” to określenie, które niesie ze sobą bardzo dużo oceny. Brzmi jak diagnoza. Jak etykietka przyklejona złym ludziom. A rzeczywistość jest zupełnie inna. Wszyscy jesteśmy istotami energetycznymi. Między ludźmi nieustannie zachodzi wymiana energii — w każdej rozmowie, w każdej relacji, w każdym spotkaniu. I ta wymiana może być uczciwa albo nie. Uczciwa wymiana to taka, w której obie strony dają i biorą w sposób mniej więcej świadomy i zrównoważony. Nieuczciwa — to taka, w której jedna strona regularnie reguluje swoje stany emocjonalne kosztem drugiej. Gdy to cudza uwaga, troska, reakcja na mój ból — sprawia, że czuję się lepiej. Gdy zamiast zajmować się regulacją własnych emocji od środka — szukam tego regulowania na zewnątrz, w innych ludziach. I właśnie to robiłam przez wiele lat. Nie z premedytacją. Z głębokiej nieświadomości.

Skąd to się bierze — archetyp wewnętrznej Ofiary

W psychologii jungowskiej istnieje pojęcie archetypów — uniwersalnych wzorców, które są częścią ludzkiej psychiki. Jednym z nich jest archetyp Ofiary. To ta część nas, która nauczyła się — często bardzo wcześnie, często jeszcze w dzieciństwie — że cierpienie przyciąga uwagę. Że ból jest językiem, którym można powiedzieć „potrzebuję Cię.” Że w roli osoby pokrzywdzonej dostaje się to, czego desperacko się potrzebuje: energię, troskę, obecność innych. To nie jest słabość charakteru. To nie jest manipulacja z zimną krwią. To jest strategia przetrwania. Dziecięca, ludzka, zrozumiała. Nauczyłam się jej zanim miałam jakiekolwiek inne narzędzia. I działała — przez jakiś czas działała bardzo dobrze. Problem pojawia się wtedy, gdy ta strategia przenosi się w dorosłość. Gdy nadal nieświadomie szukamy energii od innych przez cierpienie, zamiast nauczyć się czerpać ją z siebie.

Wewnętrzna wojowniczka i błędne koło

Przez lata miałam też w sobie to, co lubię nazywać wewnętrzną wojowniczką. Część mnie, która odpowiadała na zmęczenie jeszcze większym wymuszaniem dyscypliny. Która na wyczerpanie reagowała nakazem: weź się w garść, nie mazgaj, działaj. Ta wojowniczka była bardzo aktywna. I przez jakiś czas myślałam, że to siła. Dopiero później zobaczyłam, co naprawdę tworzyło to połączenie — Ofiara i Wojowniczka działające jednocześnie. Ofiara wołała o uwagę i energię na zewnątrz. Wojowniczka wymuszała działanie wbrew ciału. Efekt? Olbrzymie napięcie, jeszcze większe zmęczenie i poczucie, że cokolwiek zrobię — i tak nie jest dobrze. Błędne koło. I żadne wyjście z niego nie było widoczne.

Jak Joga Nidra zmieniła wszystko

Zaczęłam praktykować Jogę Nidrę z bardzo prostego powodu — byłam kompletnie wykończona. Mam wymagającą pracę na etacie. Wracam do domu zmęczona w sposób, którego trudno opisać słowami. Przez długi czas moje wieczory wyglądały tak samo: wegetowanie, zbieranie sił, przetrwanie do następnego dnia. Żadnej radości. Żadnej przestrzeni dla siebie. Joga Nidra była na początku po prostu odpoczynkiem. Kładłam się, słuchałam, zasypiałam albo nie — i wstawałam czując coś, czego dawno nie pamiętałam. Lekkość. Przestrzeń. Energię, która była moja. Ale im regularniej praktykowałam, tym głębiej zachodziłam.

Na granicy jawy i snu — w tym szczególnym stanie, który Joga Nidra wytwarza — umysł analityczny odpuszcza kontrolę. I wtedy na powierzchnię zaczyna wypływać to, co na co dzień jest starannie schowane. Obrazy. Emocje. Wzorce. Części siebie, których nie chciałam widzieć. I właśnie tam — w tej głębokiej ciszy — zaczęłam po raz pierwszy naprawdę widzieć siebie. Również tę część, która przez lata szukała energii na zewnątrz.

Integracja — co to znaczy w praktyce

Gdy mówimy o integracji archetypu, nie chodzi o to, żeby go wyrzucić. Wymazać. Siłą wykorzenić z siebie.

To nie działa. Gdy odpychasz jakąś część siebie — ona krzyczy głośniej. Integracja to coś innego. To zobaczenie tej części siebie — bez wstydu, bez oceny, bez chęci, żeby znikła. To zrozumienie, czego szukała i dlaczego to robiła. I zaproszenie jej z powrotem — nie jako więzienia, ale jako mądrości.

Mądrości o tym, czego potrzebujesz. O tym, jak bardzo pragnęłaś być widziana. O tym, że to pragnienie jest ludzkie i prawdziwe — i że możesz je zaspokajać inaczej. Nie przez cierpienie. Przez kontakt z sobą. W trakcie regularnej praktyki Jogi Nidry zaczęłam odkrywać, że wewnątrz jest źródło. Że uwagi, obecności, energii której szukałam na zewnątrz — mogę udzielić sobie sama. Z wnętrza. To nie jest żaden farmazon ani pseudoduchowy tekst. To jest realne, fizyczne, odczuwalne w ciele doświadczenie. Poczucie, że jestem wystarczająca. Że nie muszę cierpieć, żeby być widziana. Że mogę po prostu — być.

Ważna rzecz zanim posłuchasz

Chcę być z Tobą szczera — integracja archetypu to proces. Nie jednorazowe wydarzenie. To nagranie może otworzyć drzwi. Dać pierwszy wgląd, pierwsze odczucie, pierwszy kontakt z tą częścią siebie. I to jest cenne. Ale trwała zmiana wzorca, który budował się latami, wymaga czasu. Regularnej praktyki. Czasem również innych form wsparcia — terapii, rozmowy, pisania. Traktuję to nagranie jako zaproszenie. Pierwszy krok. Nie gotowe rozwiązanie.

Jeśli w trakcie słuchania pojawią się silne emocje — to normalne i właściwe. Pozwól im być. Nie musisz ich rozumieć ani natychmiast przetwarzać. Wystarczy, że pozwolisz im przepłynąć.

Sesja Jogi Nidry — Integracja wewnętrznej Ofiary

Nagranie, które znajdziesz poniżej, to sesja Jogi Nidry poświęcona integracji archetypu wewnętrznej Ofiary.

Jest przeznaczona dla osób ze średnim lub dłuższym doświadczeniem z Jogą Nidrą lub medytacją. Jeśli trafiłaś tu po raz pierwszy — zanim sięgniesz po tę sesję, polecam zacząć od krótszych, wprowadzających nagrań na moim kanale YouTube. Rozbudzony umysł potrzebuje najpierw nauczyć się wchodzić w głęboki relaks stopniowo.

W tej sesji przejdziesz przez:

– głębokie rozluźnienie ciała i skan świadomości

– wizualizację spotkania z wewnętrzną Ofiarą w bezpiecznej przestrzeni

– kąpiel w oczyszczającym świetle — wymywanie starych blokad i przekonań

– integrację — zaproszenie tej części siebie z powrotem do domu

– odkrycie źródła energii wewnątrz siebie

Na koniec

Piszę ten wpis z pewnym tremą. Bo mówienie „przez lata byłam wampirem energetycznym” nie jest łatwe.

Ale wiem jedno — dopóki tego nie zobaczyłam, dopóty nie mogłam nic z tym zrobić. Dopóki wzorzec działał w ciemności, dopóty Tobą rządził. Zobaczenie go nie było przyjemne. Ale było początkiem czegoś ważnego.

Miłego odpoczynku,

Agnieszka

PS Jeśli ten wpis do Ciebie trafił — podziel się nim z kimś, komu może pomóc. I napisz mi w komentarzu — czy rozpoznajesz ten wzorzec w sobie? Jestem ciekawa Twojej historii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.